Maksymalna rozdzielczość zdjęcia a aparat cyfrowy
Może komuś przydadzą się moje przemyślenia na tematem maksymalnej rozdzielczości, wielkości zdjęcia a aparatem cyfrowym.
Na wielu stronach/serwisach możemy spotkać kalkulatorki wyliczające maksymalny wymiar zdjęcia przy różnych rozdzielczościach druku w zależności od ilości megapikseli matrycy aparatu. Nie jest to zbyt skomplikowany algorytm wyliczenia, a wynik wydaje się być nie najgorszy. Przykładowo, dla EOS 350D, mamy, że zdjęcie w rozdzielczości 300DPI ma rozmiar:
29,3 x 19,5 cm
Za chwilę pokażę, że nie jest tak kolorowo. Wzrok zdrowego, młodego człowieka ma rozdzielczość kątową (alpha) oka 1/60 stopnia, czyli 1 minuta. A skoro tak, możemy wyznaczyć ile człowiek z odległości 25 cm (z budowy oka wynika, że nie rozróżni mniejszych szczegółów z mniejszej odległości) potrafi rozróżnić par linii w milimetrze i tak:
najmniejszy element [mm] = 2 * tg (alpha/2) * 250
rozdzielczość w lp/mm = 1/(2*najmniejszy element) =~ 7 lp/mm
Przyznam, że wyniki ten zmartwił mnie niejako, ponieważ uważałem, że mam niezły wzrok, a jednak nie sądzę, abym był w stanie rozróżnić aż 7 par linii na 1 milimetrze. Przyjmijmy że niech będzie to 5 lp/mm.

Przyjrzyjmy się teraz rozdzielczości naszej matrycy. Nad matrycą mamy filtr AA, który to jest "nastrojony" na częstotliwość Nyquista. Teoretycznie od częstotliwości Nyquista nie powinien już nic przepuszczać. Tak dobrze (albo źle) nie jest. Przy częstotliwości Nyquista mamy 10% kontrast, nie zerowy. Jeśli przyjąć, że człowiek jest w stanie odróżnić od 2-5% kontrastu, nie sądzę, że dałaby radę z tym matryca. Ale idźmy dalej.

Przy częstotliwości Nyquista mamy: 155,67 / 2 = 77,83 ppx/mm (par pikseli/mm). Teoretycznie już przy tej (i powyżej) rozdzielczości nie powinien nic przepuszczać, czyli kontrast powinien wynosić 0. Jednak w praktyce wychodzi, że jest ok. 10%.

Na wielu stronach testowych widać wykresy MTF50 przy których wynik 40 lp/mm jest wynikiem praktycznie nieosiągalnym dla zwykłych zoomów, wynik ten osiągają zwykle L'ki, ostre Tamrony i EF 50 F/1,8. Nie będę wnikał, czy ten wynik 40 lp/mm jest możliwy przy testach z aparatem EOS 350D/30D, ale przyjmijmy, że to jest naprawdę dobry wynik.

Przyjmijmy jeszcze, że robimy zdjęcie obiektywem, o kącie widzenia zbliżonym do naszego, ludzkiego widzenia.

Podzielmy 40/5 = 8, a następnie pomnóżmy przez wynik wielkość fizyczną matrycy z dłuższego boku: 22,2 mm * 8 =~ 18 cm, czyli w formacie 3:2 otrzymamy zdjęcie o wymiarach:
18 x 12 cm
Wynik rozdzielczości obiektywu + EOS jest oczywiście uzależniony od obiektywu i zobaczmy jak dużo osób nie pstryka L'kami. Dla MTF50 w granicach 30 lp/mm będzie już mniejszy format zdjęcia:
30/5 = 6 22,2 * 6 = 13 cm - dłuższy bok.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to co daje nam analog z kliszą.
Przykładowe filmy i ich rozdzielczość w lp/mm przy kontraście 50%:
Copex/ Gigabit: 100
Kodak Technical Pan: 100
Czyli używając naprawdę świetnych szkieł + takiej rozdzielczości film jesteśmy w stanie naprawdę duże formaty zdjęcia wywoływać w największej rozdzielczości.
Mógłby ktoś spytać: "A co będzie, jeśli będziemy używać obiektywów o innym kącie widzenia niż ludzki?"

Przyjąwszy, że nasza matryca + obiektyw jest w stanie zarejestrować maksymalnie 40 lp/mm to dobierając odpowiednio warunki, tj. odległość od obiektu, super obiektyw, odpowiednia ogniskowa, jesteśmy w stanie zarejestrować różnej wielkości obiekty. Dla przykładu podam kilka opcji:
  • Ogniskowa 17 mm (bez przeliczenia cropowego), odległość 5 m - najmniejszy element który zarejestrujemy będzie miał wymiar ok. 7 mm
  • Ogniskowa 50 mm, odległość 5 m - najmniejszy element 2,3 mm
  • Ogniskowa 100 mm, odległość 5 m - najmiejszy element 1,2 mm
  • Ogniskowa 400 mm, odległość 5 m - najmniejszy element 0,27 mm


Jeżeli zamienić nasze ludzkie widzenie z 5 lp/mm na najmniejszy element otrzymamy 0,1 mm. Jeśli ustawimy tablicę testową w odległości 25 cm i zrobimy zdjęcie obiektywem o ogniskowej 100 mm, to jesteśmy w stanie zarejestrować najmniejszy element o wymiarze 0,03 mm. Gdybyśmy jednak po drugiej stronie obiektywu postawili nie matrycę a kliszę, bylibyśmy w stanie zarejestrować ok. 3 razy (jak nie więcej) mniejszy element. Chciałem w ten sposób jakoby przedstawić jaka jeszcze jest przepaść między cyfrą, a kliszą jeśli chodzi o rozdzielczość, a co za tym idzie maksymalnej wielkości odbitki w największej zarejestrowanej rozdzielczości.

Autor: Tomasz Urbanowicz
2/15/59102 © copyright 2oo8 by Tomasz Urbanowicz